Boję się, że coś zepsuję na stronie. Więc w ogóle jej nie mam.
Albo już zepsułam. Nie szło… I nie mam kasy na agencję. Więc czekam.
„Marysia, jak tylko dokończę stronę, zacznę działać.”
I czeka. Miesiąc. Dwa. Pół roku.
Patrzy jak inni startują. A ona dalej „dopina szczegóły”.
…
Ale nie o stronę tutaj chodzi.
Nie o WordPressa, który zjadł menu. Nie o budżet na developera. Nie o to, że „nie mam czasu się tego nauczyć”.
Chodzi o to, że nie wiesz CO tam napisać.
I boisz się, że jak w końcu napiszesz… To będzie źle.
Widziałam to setki razy
Kobieta z 15-letnim doświadczeniem w swojej branży. Która rozwiązała setki problemów klientów. Która wie o czym mówi.
Ale nie potrafi tego zamknąć w jednym zdaniu.
Bo ma zbyt dużo.
Zbyt dużo wiedzy. Zbyt dużo kompetencji. Zbyt dużo obszarów, w których mogłaby pomóc.
I teraz ma to wszystko upakować w nagłówek? W jedno zdanie „czym się zajmuję”?
Paraliżuje ją wybór.
…
Bo jeśli powie A, straci klientów B. Jeśli zawęzi się do C, może ktoś pomyśli że robi tylko to? A co jeśli zabrzmi zbyt wąsko? Albo zbyt szeroko? Co jeśli to nie będzie „profesjonalnie”?
I zamiast wybrać…
Czeka.
Na „lepszy moment”. Na „jaśniejszy kierunek”. Na „idealną wersję”.
…
Ale ten moment nie przychodzi.
Bo jasność nie przychodzi z czekania. Przychodzi z próbowania.
A Ty nie próbujesz. Bo boisz się, że nie będzie idealne.
Rozmawiałam z Anią
15 lat w HR. Certyfikaty, projekty, setki rekrutacji.
„Marysia, jak mam to ująć? Że pomagam w rekrutacji? Ale to brzmi tak… ogólnie.”
„A co konkretnie robisz?”
„No… buduję procesy rekrutacyjne. Uczę jak zatrzymać ludzi w firmie. Pomagam znaleźć właściwych kandydatów.”
„To powiedz tak.”
„Ale to za dużo. Przecież nikt tego nie przeczyta. I brzmi za… prosto? Nie wiem. Może jeszcze to przemyślę.”
…
I tu dotarło do mnie.
Ania nie czekała na lepszy pomysł. Czekała na odwagę, żeby pokazać to co ma.
Bo w jej głowie to co ma brzmiało „za prosto”. „Za mało profesjonalnie”. „Za konkretnie”.
A przecież konkurencja pisze w kwiatki. W teorie. W ogóły.
Więc może ona też powinna?
…
Ale wie co?
„Nie wiem jak to napisać” to tak naprawdę „Boję się że to będzie źle”.
Nie brakuje Ci słów. Brakuje Ci pewności, że to co napiszesz będzie wystarczająco dobre.
Wystarczająco profesjonalne. Wystarczająco mądre. Wystarczająco… idealne.
I dopóki nie będzie idealne…
Nie pokażesz tego nikomu.
Dobra. To co masz zrobić?
Przestać czekać na idealną wersję. I zacząć od wersji która DZIAŁA.
A żeby zacząć, musisz odpowiedzieć na 5 pytań.
Nie w głowie. Na kartce. Albo w Google Docs.
Konkretnie.
…
Pytanie 1: Kto dokładnie potrzebuje tego co robię?
Nie „kobiety 30-50”. Nie „przedsiębiorcy”. Nie „osoby które chcą się rozwijać”.
Ale konkretnie:
- Jaka sytuacja życiowa?
- Jaki problem ich boli?
- Co myślą wieczorem zanim zasną?
Przykład: Nie „kobiety w biznesie” ale „ekspertki 40+ które mają wiedzę, ale nie wiedzą jak ją sprzedać i boją się że nikt jej nie kupi”.
…
Pytanie 2: Co się zmieni w ich życiu po pracy ze mną?
Nie „będą szczęśliwsze”. Nie „osiągną sukces”. Nie ogólniki.
Ale konkretnie:
- Przestaną robić CO?
- Zaczną robić CO?
- Będą czuły CO?
Przykład: Przestaną zmieniać ofertę co 2 miesiące. Zaczną mówić jasno o tym co robią. Poczują pewność w komunikacji.
…
Pytanie 3: Czym różnię się od innych którzy robią „to samo”?
Nie „mam więcej doświadczenia”. Nie „jestem lepsza”.
Ale:
- Jakie mam podejście?
- Jak pracuję?
- Co robię INACZEJ niż inni?
Przykład: Nie uczę teorii. Pracuję na Twojej konkretnej ofercie. Mówię prawdę, nie głaszczę po głowie. Pokazuję co zmienić dziś, nie za 6 tygodni.
…
Pytanie 4: Co muszę powiedzieć w PIERWSZYM zdaniu, żeby klient pomyślał „to dla mnie”?
Nie Twoje CV. Nie lista certyfikatów. Nie „jestem ekspertem z 15-letnim doświadczeniem”.
Ale ich problem wypowiedziany tak, żeby poczuli: „O kurczę, to ja”.
Przykład: „Masz wiedzę, ale nie wiesz jak ją sprzedać” – nie „Jestem ekspertem od budowania marek osobistych”.
…
Pytanie 5: Co klient musi zrobić TERAZ żeby zacząć ze mną pracować?
Nie „skontaktuj się”. Nie „napisz maila”.
Ale konkretnie:
- Napisz XYZ w komentarzu
- Kliknij tutaj i umów się
- Wypełnij formularz i dostaniesz link
Przykład: Zostaw „RESET” w komentarzu. Wyślę Ci link do konsultacji.
…
Odpowiedz na te 5 pytań.
I masz szkielet swojej oferty.
Nie idealny. Ale działający.
„Ale Marysia, ja nie mam strony. Gdzie to mam napisać?”
Dobra wiadomość:
Nie potrzebujesz strony.
Ofertę możesz stworzyć w:
→ Google Docs (jedna strona A4, link w bio – wystarczy)
→ PDF w Canvie (szablon darmowy, 15 minut roboty)
→ Gamma Studio (wygląda jak prezentacja, robisz w 10 minut)
→ Szablony Google (wypełniasz pola i gotowe)
→ Mail (tak, zwykły mail z opisem oferty)To wystarczy żeby zacząć.
…
Bo klient nie kupuje od Ciebie bo masz ładną stronę.
Kupuje, bo wie CO MU DAJESZ.
I jeśli to będzie jasne w Google Docsie… To będzie jasne wszędzie.
…
A jeśli chcesz mieć gotowe treści i nie wiesz jak to napisać, zrobiłam coś dla Ciebie:
👉 Napisz stronę, która sprzedaje w 3h
5 Strategicznych Promptów prowadzi Cię krok po kroku do gotowych treści:
- Nagłówek który łapie w 3 sekundy
- Opis oferty językiem klienta (nie Twoim)
- Sekcja „Jak to działa” (żeby wiedzieli czego się spodziewać)
- Sekcja „Dla kogo” (żeby poczuli „to ja!”)
- CTA które prowadzi do działania
Bez nauki. Bez agencji. Bez stresu.
I możesz to wkleić do Google Docs. Do Canvy. Do PDF.
Byle zacząć.
Bo jak zarobisz na pierwszych klientach?
Wtedy zrobisz stronę.
Ale nie teraz.
Teraz potrzebujesz działania, nie perfekcji.
Każdy z nas zaczynał od czegoś niedoskonałego
Ja zaczynałam od „Marysia Pisze – copywriting i treści sprzedażowe”.
Pisałam teksty na strony. Posty. Maile.
I z biegiem czasu…
Moje klientki zaczęły mieć inne potrzeby.
„Marysia, a możesz mi pomóc z głosem marki?” „Marysia, a jak mam się pozycjonować?” „Marysia, a możesz mi ułożyć strategię komunikacji?”
I okazało się, że mam doświadczenie nie tylko w pisaniu.
Że pracując w agencjach i robiąc szkolenia nauczyłam się tworzyć strategie marki krok po kroku: Od pierwszej obietnicy po system sprzedaży.
Bo takie były potrzeby moich klientek. I moje własne.
…
To moja 4. firma. Z 4 mam dwie. Buduję 3
I wiesz co się nauczyłam przez te wszystkie próby?
Że nie ma idealnego startu.
Są tylko starty.
I poprawki w ruchu. I nauka po drodze. I zmiany kierunku gdy trzeba.
Ale najpierw musisz wystartować.
Bo jak nie spróbujesz, nie zobaczysz co działa.
Więc wracam do początku
Co Cię naprawdę blokuje?
Nie brak strony. Nie brak budżetu na agencję. Nie WordPress, który zjadł menu.
Lęk przed oceną.
Bo konkurencja ma ładniejszą stronę. Bo inni brzmią profesjonalniej. Bo ktoś może pomyśleć że „to za proste”. Że „to nie brzmi ekspertko”. Że „mogłaś się bardziej postarać”.
…
I wiesz co?
Może ktoś tak pomyśli.
Ale wiesz co jeszcze?
Ktoś inny pomyśli „kurczę, w końcu ktoś kto mówi normalnie”.
I kupi.
…
Bo nie możesz podobać się wszystkim. Nie możesz robić dla wszystkich. Nie możesz być idealna dla każdego.
Ale możesz być idealna dla KOGOŚ.
I ten ktoś czeka.
Na Twoją ofertę. Która nie musi być na pięknej stronie. Która może być w Google Docs.
Byle była.
Przestań czekać na idealną wersję
Bo idealnej wersji nie ma.
Jest tylko wersja która DZIAŁA.
I ta wersja często wygląda prościej niż myślisz.
…
Ale żeby to zobaczyć…
Musisz spróbować.
Nie zobaczysz, jeśli nie spróbujesz.
…
A jeśli czujesz, że sama nie ogarniesz jak to wszystko poukładać…
Jeśli masz wiedzę, ale klienci Cię nie widzą…
Jeśli publikujesz, ale to nie przekłada się na zapytania ofertowe…
To nie zasięgi są problemem. To brak systemu marki.
Bo widzę to po 12 latach pracy z markami i setkach audytów:
❌ Brak spójności tematycznej – publikujesz „o wszystkim”, więc nie pamiętają Cię „z niczego”
❌ Tematy oderwane od celów biznesowych – angażujące posty ≠ zapytania ofertowe
❌ Zero psychologii dni tygodnia – publikujesz „co wpadnie”, zamiast dopasować treść do nastawienia odbiorcy
❌ Konkurencja robi to samo – trudno się wyróżnić, gdy brzmisz jak wszyscy
❌ Brak systemu – każdy post to „od zera”, więc tworzenie zajmuje wieczność
Rezultat? Mnóstwo pracy, minimum efektów. Frustracja i myśl „może social media to nie dla mnie”.
Ale prawda jest inna:
Social media działa – jeśli masz strategię.
…
👉 Od Ekspertki do Marki Eksperckiej przez Social Media
Albo po prostu umów się na rozmowę
Porozmawiamy o tym:
- Co Cię blokuje
- Co można zmienić
- Jak to ułożyć w system
Bez wciskania. Bez teorii. Konkretnie.
…
Bo strach przed stroną to nie problem techniczny.
To strach przed pokazaniem się.
I od tego strachu nie ma strony.
Jest tylko odwaga.
Dwie garści odwagi.
I start.
Teraz.
Maria 🔥


